Beat The Nonsense #2: Agile ssie

Are you going?

77 people going

Share:
Location image of event venue

Details

Po udanym eksperymencie z pierwszym meetup'em uwzględniając zebrany feedback, chcemy zaprosić Was na kolejne wydarzenie z cyklu Beat The Nonsense.

Agile Ssie:
Bardzo dawno temu, w bardzo odległej galaktyce, w której każdy zasób produkcyjny był przypisany do właściwego słupka w jakimś spektakularnym menedżerskim wykresie, coś się zmieniło. Ludzie używać słów takich jak empowerment, Agile, velocity oraz innych przekleństw – i wymawiali je z nadzieją w głosie! Życie stawało się lepsze, praca lżejsza, a naród się bogacił, regularnie wpadając na garniec złota na końcu tęczy. I wszystko to miało sens! Developerzy i biznes rozmawiali ze sobą bezpośrednio, nie przez komentarze w tickecie, nie było jakichś wielkich i bolesnych wdrożeń po pół roku pracy, cała ta patologia wreszcie się skończyła…

HA. Ha. Ha…

Nic się nie skończyło. Agile Agilem, a ja mam dwa granaty w świątecznym ubraniu. Coś z tym trzeba zrobić. Wstać z kolan, jak Feniks z popiołów w przereklamowanej książce. No to jedziemy.

W temat wprowadzi nas:
Łukasz Olczyk: Trzydzieści lat w branży IT (jeżeli klepanie w BASIC-u na Atari się liczy), ponad połowę tego w ekonomii i praktycznych aspektach psychologii. Gdzieś w połowie tego okresu zacząłem pracować i z tego żyć. Przeszedłem drogę od informatyka ogólnego zastosowania, przez programistę, kierownika projektu, najgorszego Scrum Mastera jakiego widziałem, Product Ownera, w końcu konsultanta spod szyldu Agile. Największym osiągnięciem było odkrycie własnej pokory – gdy na skutek wypadku samochodowego na ponad tydzień nagle zniknąłem z pracy – i nic się nie stało, moja nieskromna osoba okazała się niepotrzebna. A miałem – w moim mniemaniu, mocno uzasadnione – przeświadczenie, że byłem tak ważny i niezbędny. Od tamtego momentu uczę ludzi budować w sobie tę cechę charakteru – chyba najbardziej przydatną w przywództwie. Napisałem cztery książki, z czego połowę o Agile.

Aha, i podobno jestem standupperem.