Skip to content

"Posmakuj Value-Based Decisions"

Photo of Tomasz Serafin
Hosted By
Tomasz S.
"Posmakuj Value-Based Decisions"

Details

„Posmakuj Value-Based Decisions"
Dlaczego "posmakuj"? Bo w tak krótkim czasie nie damy rady się bardzo zagłębić. Ale posmakowania będzie wystarczająco dużo, żeby dało się zacząć używać VBD w praktyce.
A do czego służy VBD?
Do priorytetyzacja prac, wyboru działań, wyboru alternatywnych rozwiązań… słowem to jest narzędzie skrojone pod pracę Product Ownera, Product Managera i podobnych ról.
Najbliższe pokrewne narzędzie to Impact Mapping -- nieco łatwiejsze w użyciu, ale dużo mniej precyzyjne więc warto znać oba i dobierać sobie jedno z nich do kontekstu.
Więcej informacji o VBD można znaleźć tu:
VBD w pigułce | Value-based Decisions
Co zabrać na warsztat:

  • swój własny temat / kontekst / backlog do przewałkowania (sprawdzimy ankietą!). VBD służy do priorytetyzacji lub wyboru tematów / rozwiązań / alternatyw. Ważne, żeby na warsztat przyjść już z tymi tematami i to najlepiej własnymi, prawdziwymi i aktualnymi. Na sztucznym przykładnie trudniej poczuć moc VBD. Jeśli jesteś PO, backlog się nada, jeśli jesteś SM, na pewno masz sporo pomysłów dla zespołu, jeśli zastanawiasz się nad dużą zmianą w życiu to taki kontekst też zadziała. W razie pytań piszcie w komentarzu pod Meetupem i postaram się dopowiedzieć.
  • weź kartki i długopis [będą potrzebne i będą też na miejscu]
  • zabierz dobry humor

Jest to warsztat dla:
VBD przyda się nie tylko w tych rolach decyzyjnych tj. Prezesa, Lidera jakiegoś obszaru czy Dyrektora, PM/PO. VBD się przydaje wszystkim (P.S. mam feedback od Scrum Masterów, że to fajne narzędzie dla nich) a sposób myślenia, który stoi za VBD jest bardzo generyczny. Pomaga nawet w życiu prywatnym.
***
After-party:
Po zakończeniu wszyscy chętni (w tym prowadzący) udadzą się kontynuować rozmowy z napojami w dłoni. Konkretny lokal ustalimy na miejscu.
***
Poznaj prowadzącego:
Zwinność pierwszy raz zobaczyłem… gdzieś koło roku 2000. Pracowałem wtedy w Philips Research w Holandii, gdzie taki sposób działania był jedynym sensownym. Niespecjalnie wiedziałem wtedy, że to nie jest "normalny" sposób pracy. Po (r)emigracji do Polski dowiedziałem się, że to ma nazwę, że z tego się szkoli, że to jakaś większa i wcale nieoczywista sprawa. Fajnie, ale czegoś mi w tym brakowało aż do konferencji Agile by Example w 2013 roku. Tam Tom Gilb dał prezentację pt. "Agility is the Tool, not the Purpose" i klocki powpadały na swoje miejsce: zwinność jest o tym "jak robimy" a temat "co robimy" można zaadresować oddzielnie.
LinkedIn podpowiada mi, że od 2012 roku jestem (w miarę) niezależnym konsultantem. "W miarę", bo czasem podziałam z jakąś firmą dłużej. Zaczynałem od "wprowadzania zwinności" ale, że lubię podchodzić do pracy kompleksowo, żeby coś faktycznie się zmieniło, więc nie przywiązuję się bardzo do jakichś konkretnych metod, metodyk i framework-ów. Zdecydowanie wolę uszyć albo wybrać coś pod konkretną sytuację. Widziałem już od wewnątrz wielkie banki, wielkie telekomy, startupy, scale-up'y, hierarchiczne i oparte na współpracy… nie wierzę, że istnieje uniwersalne rozwiązanie dla tak różnych organizacji.
Gdzieś w okolicach 2018 roku wyżelowało mi w głowie VBD: takie bardziej analityczne wsparcie dla intuicji gdy odpowiedź na pytanie "co robić" nie jest oczywista. Opiera się mocno na pomysłach Toma Gilba ale jest na tyle różne, że uznaję je za narzędzie autorskie. Tom się nie sprzeciwia :)

***
Gorące podziękowania dla Sollers za goszczenie wydarzenia oraz przekąski, kawę i herbatę :)

Photo of LubLean & Agile group
LubLean & Agile
See more events